Naturalnie

Tak sobie myślę, że to, co daje nam natura, jest dobre. I jest po coś. W dzieciństwie fascynowały mnie opowieści, jak z piasku powstaje szkło, jak wszystko w naturze wędruje i służy sobie wzajemnie. Lubiłam także historie o tym, co i jak wydobywa się z ziemi, znajduje w skałach i morzach. Z powodu historii rodzinnych słowo „Mortimer” – nazwa sosnowieckiej kopalni – brzmiało dla mnie pięknie i tajemniczo, potem dołączył do tego Klimontów.
Myślę też, że jeśli mamy problem z tym, co naturalne,  warto popracować nad rozwiązaniem, a nie zamieniać to coś na sztuczne. Taka róża na przykład – sama w sobie piękna, tyle odmian, kolorów, zapachów, ale ma kolce, które naprawdę mogą być przyczyną kłopotów, od nieprzyjemnego ukłucia zaczynając, na zakażeniu kończąc. Czy z powodu tychże kolców mamy pozbyć się róż z całego świata? No niechby ktoś wpadł na taki pomysł! Oczywiście, że nie, po prostu człowiek szuka sposobu, by się tym kolcem nie zranić: pracuje w rękawiczkach, kombinuje z odmianami, a jak się coś przykrego zdarzy, to korzysta z pomocy medycznej. I czasem się zastanawiam, czy biolog i chemik nie mogliby siąść i popracować nad kwestiami, które powodują, że to, co spokojnie funkcjonowało do niedawna i było dobre, nagle takim być przestaje. Na moje pytania tego typu szukam odpowiedzi li i jedynie w nauce. Póki nie ma na dany temat publikacji na podstawie badań, analiz i rzetelnej dyskusji naukowej – nic nie rozumiem. A na zdjęciu do tego wpisu jest miedź – prawda, że piękna?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *