A myśmy się spodziewali … albo wolność, czyli wrześniowych niespodzianek ciąg dalszy

 

Uświadomiłam sobie w ostatnich tygodniach, jak ważna jest dla mnie wolność. Chyba najważniejsza! Tylko ona pozwala na to, by dokonać wyboru wtedy, kiedy trzeba. Dokonać go, nie czując za plecami ściany, a przed sobą widzieć nie tylko przepaść.  Być wolnym, to móc powiedzieć „nie”. Być wolnym to podjąć ryzyko. Być wolnym, to nie zagrać w grę, w której druga strona nie chce przestrzegać reguł. Być wolnym  to po prostu zrobić swoje i czasami oddać to, co się kocha. Tak po prostu. Być wolnym, to powiedzieć sobie: dziś jestem tu, ale nie muszę tu być. Być wolnym, to właśnie nie musieć. Być wolnym, także za tych, którzy nie mogą być wolni.

 

Jeden komentarz do “A myśmy się spodziewali … albo wolność, czyli wrześniowych niespodzianek ciąg dalszy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *