szczęściarz

Lubię 10 czerwca. Parę ładnych lat temu był to deszczowy dzień, chyba też środa. Czas rozstania, ale bez zbędnych sentymentów. Czas załatwiania niezałatwionych spraw. I wielkiego oczekiwania tego, co nowe.  I dziś po tylu latach może ktoś z tamtej grupy zadaje sobie pytanie, gdzie jest szczęście? A może tu gdzie jesteś? Być może… gdzie indziej, inaczej, byłoby też, może kiedyś wydawało Ci się, że to tam właśnie ono będzie. Ale jest tu!Nie ma? To otwórz oczy i uszy. Nie oglądaj się wstecz- tam nie ma go na pewno! Nie wyglądaj za bardzo do przodu- nie wiesz. ile go przed Tobą. Bądź i bądż szczęśliwy. Taki jaki jesteś i z tym, co masz. Nie z tym, czego nie masz, nie z tym, co mógłbyś mieć.  Po prostu ….

Jeden komentarz do “szczęściarz”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *