Moje camino

DSC00037

– Co robisz  w sobotę?

– Idę na Jakubowy szlak. Wybierzesz się z nami?

– No coś Ty, nie stać mnie na Hiszpanię!

-Ale ja od Mogilna!

– Fajnie, chciałbym kiedyś iść na prawdziwe Camino.

– Ale to jest prawdziwe!

Dialog autentyczny, a pielgrzymowanie zaczyna się od głowy, jak powiedział kiedyś pewien arcybiskup. I tak rzeczywiście się zaczęło. Wspomnienie św. Jakuba Większego – syna gromu, to dobra data, by wielkopolskie camino przywołać. Wychodzisz z domu i ruszasz na szlak ten za muszlami, ale często wspólny z rowerowym i zwykłym pieszym turystycznym. Dziwna rzecz, gdy idziesz za muszlami, to to jest jakaś inna droga niż  ta sama szlakiem zielonym czy czerwonym tyle razy pokonywana. Dlaczego?Odpowiedź najprostsza, bo tak!

Czy dojdę, a może nawet: czy chcę dojść  do Compostelli? Nie wiem, na razie chcę iść, bo te wszystkie dobre rzeczy, które w drodze się zdarzają, mogą czekać i tam daleko i tu, niedaleko. Więc idę i to jest dobry czas i dobra droga i zachwyt nad pięknem! Wyruszyć może każdy, muszle czekają! I wszystko czeka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *